Kiedy niekiedy podkowa zadzwoni,

Kiedy niekiedy słychać rżenie koni;

Coraz znikają w dali i w pomroce,

Las ich na koniec i góra zasłoni.

«Jedźcie szczęśliwie! Bogdaj wasza noga

Nigdy w litewskiej nie postała ziemi!»

— Rzekł Rymwid, patrząc z uśmiechem za niemi —

«Dzięki, o księżno! Jaka zmiana błoga,

Jak niespodziana! Proszę teraz, kto tu

Pochlebi sobie, że zna serce cudze?