Mocno Rymwida dziwi ta nowina,

Daleko mocniej dziwi się Grażyna.

«Giermku — zawoła — kędyż są posłowie?»

Umilknął giermek, a niepewne lice

I pytające topiąc w niej źrenice:

«Co słyszę, księżno? — zdumiony odpowie —

Alboż o własnym zapomniałaś słowie?

Niedawno, kiedy piały drugie kury

Samaś mi rozkaz książęcy przyniosła,

Ażebym biegał co prędzej do posła