Odpowiedź161, starcze, wkładam na twą głowę.

Jaki cel, kędy mierzą przedsięwzięcia,

Nie gadać, ani pytać, do poranku.

Idźcie i pana czekajcie na ganku».

Wybiegła, drzwiczki za sobą zatrzasła.

Wybiega Rymwid, a myśli po drodze:

«Gdzie idę? Po co? Wszak wojska i wodze

Już zgromadzone, już wydane hasła!...»

Odetchnął tedy, zwolnił nieco kroku,

Stanął z nagiętym ku ziemi obliczem