Chyba wieśniak jaki
Po drzewo do lasu.
Poluję dzień cały,
Koniam nie popasał,
Jeździec zadyszały,
Konik się zahasał.
Siędę i z ponika6
Pragnienie ugaszę;
Odkiełznam konika
I puszczę na paszę».
Chyba wieśniak jaki
Po drzewo do lasu.
Poluję dzień cały,
Koniam nie popasał,
Jeździec zadyszały,
Konik się zahasał.
Siędę i z ponika6
Pragnienie ugaszę;
Odkiełznam konika
I puszczę na paszę».