Jak z różańca chalifów48, rubin i granaty49.

Łąka w kwiatach, nad łąką latające kwiaty,

Motyle różnofarbne, niby tęczy kosa,

Baldakimem50 z brylantów okryły niebiosa;

Daléj szarańcza ciągnie swój całun skrzydlaty.

A kędy w wodach skała przegląda się łysa,

Wre morze i odparte z nowym szturmem pędzi;

W jego szumach gra światło, jak w oczach tygrysa,

Sroższą zwiastując burzę dla ziemskiéj krawędzi;

A na głębinie fala lekko się kołysa,