krówki twarde jak kamyki

i pokrzywa, którą miota,

wielka jest jak hipopotam.

Tego Nochal znieść nie może.

Jęcząc, woła: — Ty potworze!

I rozkaz wydaje słudze:

— Wypuść dzieci, nim się wkurzę!

A Miłosz przemawia szybko:

— Słuchaj, Nochal, moja rybko:

Na bezsenność masz książeczki