w którym na co dzień jest zupełnie pusto.

Za to nocą z lustra wylatują zjawy,

by patrolować ulice Warszawy.

Bo nocą czarodziej jest nieco niemrawy,

więc zjawy zań zwykłe załatwiają sprawy.

Nocą jest zmęczony, bowiem w dzień się trudzi

multimedialnym nawiedzaniem ludzi.

Ma garb dinozaura, specyfik dość drogi,

który nawet kamień postawi na nogi.

Wywar z pięciu węży, co smoka zwycięży,