MATYLDA
Zrzućże te futra.
PANI DE LÉRY
Zaraz; przemarznięta jestem. Podobają ci się te lisy? Powiadają, że to kuny etiopskie, czy coś podobnego; pan de Léry przywiózł mi to z Holandii. Mnie, szczerze mówiąc, wydają się szkaradne; włożę to ze trzy razy przez grzeczność, a potem daruję Urszuli.
MATYLDA
Pokojówka nie może tego nosić.
PANI DE LÉRY
To prawda; więc każę sobie zrobić dywanik.
MATYLDA
I cóż, bal był ładny?