PANI DE LÉRY

Och, mój Boże, bal! Ależ ja nie byłam na balu. Nie zgadłabyś nigdy, co mi się zdarzyło.

MATYLDA

Nie pojechałaś zatem...

PANI DE LÉRY

Owszem, pojechałam, ale nie dostałam się do środka. To można umrzeć ze śmiechu. Wyobraź sobie ogonek... ogonek...

parska śmiechem

To cię tak strasznie przeraża?

MATYLDA

W istocie; nie lubię natłoku pojazdów.