— Bez tej warstwy zginiemy.

— I ty chcesz ją zapoczątkować?

— A ty nie?

Berl zamilkł. Nie śpieszył się z odpowiedzią. Myśli u niego rodziły się powoli.

Tymczasem Akulina przyniosła pocztę. Berl otworzył koperty i zaczął czytać listy. Wśród korespondencji znalazł się krótki liścik od Izraela i długi list od Idy. Oba o tym samym. Czy osłabiona porodem Dina ma przyjechać z dziećmi do majątku Berla. Grymas niezadowolenia pojawił się na twarzy Berla.

— Co oni wyprawiają? Z igły robią widły, z błahostki — problem. Wsiedliby od razu w pociąg i przyjechali do mnie.

— Aha!

— Chaimie, powiedziałeś coś?

Chaim oderwał się na chwilę od czytania nadeszłych gazet.

— Co? Czy ja coś powiedziałem?