A oczy — to czarne dwa słońca!
Śród huku i świstu grzmią dołem koliska,
Świat w mglistej roztapia się dali...
Już oddech gorący w twarz powiał mi z bliska,
Śród huku i świstu dłoń rękę mą ściska,
Na ustach szał mowy się pali:
«Daj ramię!... Ty pytasz gdzie matka, rodacy?
Ty pytasz gdzie świta cel drogi?
Poeto!... Leć ze mną, pomkniemy jak ptacy!
W mej willi chleb z solą już czeka na tacy