Mam dość wyrzutów czasu ścigających mnie przez sen.

Ale mam też powód do nieukrywanej radości, że ona

nie jest moją córką, a ty moją żoną, ani siostrą

(ty byłabyś matką), etc. Wszystko jest fizycznie

niemożliwe. Albo i nie. Cóż, może innym razem

obudzę się na skałach.

Milenium

Już jest milenium. Już zawsze i wszędzie

pochody dziewcząt w bieli i chłopców w błękitach

przez złote miasta uśmiechnięte do pustego nieba.