latem przyszłego roku”. Niestety, tekst odczytu
gdzieś się zawieruszył.
Przyszłość szumi spiętrzona przed pustką jakiegoś dzisiaj,
formacje chmur na niebie jak boskie graffiti
zwiastują jakieś jutro boskiej meteorologii. Nasza gnoza
zaczyna nabierać rumieńców — jedna, dwie idee —
pies, przewodnik, laska — wystarczą, by obrać kurs
i to jeszcze jaki. Wiesz już teraz, Constable?
Kurs zupełnie dowolny poprzez kontemplacje
chmuroobrazów wiedzy, bo po geologii,