swobodni jak chmury, mistrzowie sprezzatury4

Petroniusz, Mercutio, w pantomimie rozkoszy —

„oby śmierć, choć wymuszona, robiła wrażenie

przypadkowej”. Piękne spektakle samobójstw

pośród nieważnych rozmów, urok dezynwoltury —

„dał sobie przeciąć żyły nie mówiąc nic poważnego”.

Tyle Tacyt. Chodzi o tlen dla ducha. Rozkosz,

smagły mistrz z Grecji, czułe pożądanie,

nie czarny wiatr z piekła, ale przyzwolenie

na lot serca w pochmurne niebo wrażeń wolne