i tę błogą pewność, że życiu sprostali skutecznie,

amortyzując je delikatną jak mgiełka gumą,

jagnięcą błoną lub precyzyjnym krążkiem.

(Nie mamy nic przeciwko temu). Omdlewają nerwy

wytarte głęboką pieszczotą i czy właśnie

nie o uwolnienie od nerwów nam chodziło,

czy nacisk jaki kładziemy na dziś, tu i teraz

nie jest próbą rozciągnięcia „teraz” w bezczas

barwny i wesoły jak karnawałowy balonik?

Bo, jak mówi Rilke, „dostosowała się tam istotnie