życia niebiańska połowa do półkulistej misy

istnienia, jak dwie pełne hemisfery łączą się

w jedną świętą, złotą kulę”. I dalej: „masywna

konstelacja straciła ciężar i uniosła się w przestrzeń”.

Można więc przedłużyć stadium estetyczne

w nieskończoność, rozciągając je wzdłuż i wszerz,

zwielokrotniając wrażenia. Czy jest opozycja?

Ci, co mówią: „lata iluzji, lata kryzysu, lata wojen”?

Ci, którzy lgną do życia zdegradowanego,

uszczypnięć w nerwy, słów, co „mają ciężar losu”?