Bo przecież są ciche upomnienia bomb, aluzje
terrorystów i ulicznych proroków, a ponad wszystkim
jeszcze pląsa balon polityków — sale konferencyjne,
rezydencje, nadęte pałace pełne luster
i małych mikrofonów, co zawzięcie pracują
nad szumem deklaracji i proklamacji
napełniających świat szeptem flatus vocis7, flatus vocis.
Nie będzie pląsał długo. Nudzi
ta obowiązkowa opozycja. Życie?
Niech nasz komputer zrobi to za nas. Polityka?