Z tymi snami już we krwi falach nieświadomej,
I będzie to potężne — działające plemię,
W którego sercu żyją utajone gromy.
Nasze sny o tych orłach, kosach i kindżałach
Staną się dla nich siłą jakąś przyrodzoną,
O której się nie marzy w dziecinnych zapałach,
Lecz która bezustannie porusza nam łono.
Wahania naszej woli w nich się ukołyszą —
Bo to, co w nas jest nasze — w nich będzie zza świata;
To, co w nas niepokojem, w nich stanie się ciszą,