Za to w Krysi dzielność urosła.

— To było bardzo dawno... jeszcze wtedy, jak Pazzo przed kominem ze mną...

— A mój pan przyjechał do Łomży z nowinami o elekcji — wpadł jej w mowę Jędruś.

— A on był paziem i stał w progu. Mnie się żal zrobiło, więc...

— Więc mnie przywołała k’sobie, proszę miłościwej pani.

— A ja mu pokazałam moje lalusie i zaraz pojechał na polowanie.

— A ona siedziała w oknie i śpiewała.

— A on był moim mężem.

— A ona była moją żoną i na koronacji króla Henryka byliśmy społem.

— I przywiezie mi z wojny cudności, drogości; tak obiecał, naprawdę!