Ale Zygfryd niechętnie wstrząsał na to głową.

«Niechaj jadą swobodnie — rzekł — i bez okupu!

Lecz aby kiedyś znowu dla walki i łupu

Nie najeżdżali kraju, niechaj dadzą rękę

Obaj króle, będziecie pewną mieć porękę!»

«Usłucham twojej rady!» — rzekł król, więc pospołu

Poszli, a zaraz wrogom dano znać u stołu,

Że król w okup wolności nie pragnie ich złota.

— W domu krewnych za nimi dręczyła tęsknota.

Wyniesiono na tarczach skarby, kosztowności;