I z okien poglądały żałośnie i tkliwo.
W żagle statków pomyślny wiatr uderzał żywo,
Już się na Renu fali kołyszą rycerze —
A król Gunter zapytał: «Któż stanie przy sterze?»
«Stanę ja! — rzecze Zygfryd — po wodnej głębinie,
Cni rycerze, nasz statek spokojnie popłynie,
Bo wszelkie szlaki dobrze znam na Renu fali!»
Więc wesoło burgundzką ziemię pożegnali.
Żywo pochwycił Zygfryda żerdź długą, od lądu
Począł odpychać statek do wartkiego prądu,