— «Dobrze!» — rzekł dzielny Gunter i patrzył, jak chciano.

Aż rzekł wreszcie: «Tam oto w oknie jedna stoi

W śnieżnej szacie, co wdziękiem tak mi oczy poi,

Iżbym się ni na chwilę nie wahał w wyborze.

Gdybym mógł, tę za żonę wziąłbym o tej porze».

«Dobry wybór zrobiła twa bystra źrenica,

Bo to właśnie Brunhilda, królewska dziewica,

Do której skierowałeś serce i zapały!»

Królowi się jej wdzięki bardzo spodobały.

Lecz Brunhilda swym dziewkom kazała odstąpić