— Wszystko piękna królewna widziała z wysoka.
Z nimi przybywał Dankwart i Hagen do grodu;
A mówią, że ci męże rycerskiego rodu
Mieli strój barwy kruczej, nadobnie uszyty,
A w ręku piękne, wielkie i szerokie szczyty46.
Na nich z Indyj dalekich błyszczały klejnoty
I rzucały po sukni drżący promyk złoty.
Statek ich bez opieki pozostał na fali,
Rycerze zaś do grodu społem zajeżdżali.
Ośmdziesiąt sześć wieżyc, co warowni strzegło,