Iż na zamek przybyła rycerska drużyna,

Co na statku po morskiej przypłynęła toni.

Królowa się poczęła wypytywać o niej:

«Powiedzcież mi rycerze — zapyta dworzanów —

Skąd być może ten orszak cudzoziemskich panów,

Co tak dumno i butno zamek najechali?

I po co w tak daleką drogę się wybrali?»

A jeden z nich odrzecze: «Pani, wyznam szczerze,

Iż nieznani rai wcale ci obcy rycerze,

Lecz jeden mi Zygfryda kształtem przypomina,