Najprzód Bogu na chwałę msza się śpiewa święta,

A już garną się tłumnie młode pacholęta,

By zyskać cześć rycerską u świętych ołtarzy

W takim dniu, co się znowu nieprędko wydarzy.

Potem na dwór królewski pobiegli do koni,

Harc zawiedli rycerski, a od szczęku broni

Zagrzmiały mury grodu i pałacu ściany

Trzask, zgiełk, chrzęst, tętent koni wszczął się niesłychany.

I starzy już wojacy i rycerze młodzi

Gonili wręcz na ostre, a który ugodzi