W tarcz przeciwnika całym zapędem, w tej walce

Kruszy kopie i rzuca przed pałac kawalce.

Prosił król, by zaprzestać: odwiedziono konie

A tarcze potrzaskane i rzędy, i bronie

I kamienie szlachetne walały się w trawie,

Co z puklerzy wypadły w gorącej rozprawie!

Czas było zjeść i wypić, więc gości gromadę

Na ławach zasadzono, zaczęto biesiadę —

Gną się stoły zastawne, wino krąży stare —

Czego jeno kto pragnął, dostawał nad miarę,