Jakby się o królestwo dziś potykać miała,

Na jedwabiach lśnią złote druciane pierścieńce,

Pod zbroją jasno błyszczą dziewicze rumieńce.

Przyszedł i orszak dworski, niosąc za dziewicą

Tarcz, na której złociste ozdoby się świecą,

Wielką, szeroką, zwartą stalowymi pręty,

Pod nią zwykła Brunhilda wojować z książęty.

Do ujęcia służyła wstęga złotem tkana,

Zielonymi klejnoty gęsto nasadzana,

I lśniący blask w zawody z tarczy złotem ciska.