Czego się obawiacie, spełnić nie dopuszczę.
Wnet na pomoc przywiodę wam wojaków sprawnych
Orszak spory, walecznych, dobranych i sławnych.
Jadę zaraz, — nie miejcie o mnie żadnej troski —
A waszą cześć rycerską pieczy zlecam boskiej,
Wnet przybędę i mężów przyprowadzę tysiąc,
Że odważnych i dzielnych, śmiało mogę przysiąc».
«Lecz nie zabaw się długo! — Gunter mu przerywa —
Twa pomoc w samą porę iście nam przybywa».
Zygfryd odrzekł: «Pospieszę z powrotem, jak mogę,