Za jednę dobę Zygfryd do kraju przypłynął,

Co nad inne bogactwem i potęgą słynął:

Sto mil na długość może albo więcej mierzy

Kraj Nibelungów, — skarbiec Zygfryda tam leży.

Wylądował na ostrów szeroki, rozległy,

Przywiązał statek młodzian w każdej sztuce biegły

I do grodu, co blisko na górze się wznosił,

Szedł i jako podróżny o schronienie prosił.

Wrota były zamknięte, bo zamku mieszkańce

Strzegli bacznie swej pieczy powierzone szańce.