Więc Zygfryd począł w bramę kołatać zawartą49,
Lecz wejście było silną obsadzone wartą.
Stał tam wewnątrz na straży zamku olbrzym duży,
Obok leżała zbroja, co mu w walce służy.
Pytał: «Któż tam tak w wrota kołace zamkowe?»
A Zygfryd mu odrzecze, odmieniwszy mowę:
«Jam rycerz, ty co prędzej otwieraj podwoje.
Niejednego zgniewają dzisiaj czyny moje,
Co by wolał spokojnie zalegać posłanie!»
Zbudziło gniew w odźwiernym Zygfryda wołanie.