Z krainy Nibelungów tysiąc, by tu przyszli.

Nikt nie wiedział, co młodzian z nimi począć myśli.

Pozdejmował z olbrzyma i karła okowy,

Alberyk biegł, gdzie do snu poskładali głowy

Rycerze, więc ich budził — (pot mu kapał z czoła) —

Naglił: «Prędzej, wojacy, bo Zygfryd was woła!»

Porwali się wnet z łoża i zbierali chętnie,

Uzbroiło się tysiąc rycerzy odświętnie

I pobiegło, gdzie znaleźć mieli swego pana,

Skłonili się i kornie ugięli kolana.