Położył się na łożu Zygfryd blisko przy niej:
Ona rzekła: «Daj pokój, boć znowu uczyni
Jak przeszłej nocy wielką przykrość moja siła!»
— Potem się na Zygfrydzie strasznie za to mściła.
Zygfryd się nie odzywał, nie wyrzekł ni słowa,
A Gunter, choć nie widział, poznał, że dochowa
Przysięgi i rozkoszą z nim się nie podzieli.
Oni zaś nie spoczęli dzisiaj na pościeli!
Zygfryd udawał męża i ujął w objęcia
Silnie wspaniałe kształty pięknego dziewczęcia,