Obejmuje ramiony tęgiego rycerza

I jak wprzódy Guntera wiązać go zamierza,

Aby mogła na łożu spocząć bez przeszkody

I zemścić się, iż podarł jej bieliznę wprzódy.

Nie pomogła mu siła i potęga cała.

Dowiodła mu dziewica mocy swego ciała, —

Niesie go, chociaż różne on przeszkody czyni,

I przyciska przy ścianie gwałtownie do skrzyni.

«Źle! — myślał sobie rycerz. — Jeśli stracę życie

I będę musiał ulec dzisiaj tej kobiecie,