To wnet się białogłowy zbuntują zuchwale

Swym mężom, chociaż dotąd posłuszne im wcale55».

Słyszał król, co się dzieje, i wielce się trwożył.

Zygfryd wstydem i gniewem strasznie się rozsrożył,

I począł się opierać Brunehildzie, w trwodze

Wszystkie siły w obronie wytężając srodze.

Długim się czas królowi wydawał, aż w walce

Uległa mu, — tak silnie ścisnęła mu palce,

Że krew z nich wytrysnęła, — boleść mu dodała

Siły, wreszcie uległa dziewica wspaniała,