I zaniechać musiała uporczywej chęci.
Król milczał, ale słyszał wszystko, co się święci,
Zygfryd zasię do łóżka przyparł ją, aż krzykiem
Zdradziła ból i nagły strach przed przeciwnikiem.
Sięgała jeszcze bokiem, by go związać pasem,
Lecz jej Zygfryd w tych chęciach przeszkodził tymczasem
I przygniótł, aż w jej ciele trzeszczeć jęły członki —
Więc wreszcie obowiązkom uległa małżonki.
I rzekła: «Możny królu, przebacz mi łaskawie!
Com zrobiła przykrego, wszystko to naprawię —