A wdzięczny za te trudy podziękuję szczerze!»
Więc matka wreszcie rzecze: «Kiedy wola taka,
Cóż robić? Nie poskąpię szat dla jedynaka
I przystroję was pięknie, ciebie i drużynę,
I dam zapas na drogę w daleką krainę!»
Skłonił się matce Zygfryd: «Nie chcę ja orszaków
Licznych, ni wielkiej służby, tylko cnych junaków
Dwunastu, a tych, matko, szaty miej w pamięci,
Bo rad bym wnet obaczyć, jak się sprawa święci!»
Wnet zasiadły niewiasty i w nocy, i we dnie