A tam szaty i zbroje ładują rycerze.
Mieli rumaki dzielne i rzędy złociste,
Dusze pełne odwagi i miny sierdziste, —
Niełatwo byś dzielniejszych poczt zebrał junaków! —
Już chciał się żegnać Zygfryd i dosiąść rumaków.
Jeszcze go chciał wstrzymywać król i we łzach matka,
Lecz Zygfryd przy zamiarze wytrwał do ostatka
I pocieszał strapionych: «Otrzyjcie łzy, mili,
O mnie trwożyć się przecież nie trzeba ni chwili!»
Żal ścisnął mężów serca, niewiasty płakały,