Nigdy tu nie zajeżdżał poczt tak okazały.
Ku ostrogom się ostre zwieszały koncerze,
W rękach długie oszczepy dzierżyli rycerze
A Zygfryda kopia gruba na dwie piędzie12
Z ostrym grotem, — straszliwe śmierci to narzędzie.
W ręku wodze złociste, — bogate, jedwabne
Na koniach napierśniki, — stroje sute, zgrabne —
Ludzie gapią się wszędzie, patrząc na rycerzy,
A na ich powitanie liczny orszak bieży.
Dzielnych wielu przypadło dworzanów do gości