I witało imieniem Ich królewskich Mości —

— Tak wymaga obyczaj, — zaczem z koni zsiedli,

A tamci już im tarcze zdjęli, inni wiedli

Konie, by odpoczęły po podróży długiej,

Ale Zygfryd zuchwały zawołał na sługi:

«Niech tu mój koń poczeka i rumaki rzeszy!

Nie zabawim się długo, — w drogę nam się spieszy.

Ale kto tu znajomy13, niech mi nie odmówi

Rady, gdzie pokłon oddać możemy królowi

Gunterowi, co krajem tym potężnie włada?»