Stanęła przed świątynią małżonka Guntera;
Miło dla niejednego było bohatera
Nacieszyć się, na śliczne napatrzeć kobiety;
Aż nadeszła Krymhilda, z nią niewiasty świty.
Najlepsze stroje, jakie gdzie rycerskie dziecię
Nosiło, przy tych szatach niczem było przecie,
Tak hucznie wystąpiła, iż ani trzydzieści
Królewnych by nie stało na ten strój niewieści.
Chociażby się upierał, przyznać musiał snadnie
Każdy, że takich strojów nie widział gromadnie,