Jakie teraz błyszczały na smukłych dziewojach.

Na złość Brunhildzie w takich wystąpiła strojach.

Zeszły się panie razem przed kościoła bramą —

A Brunhilda przez zawiść tylko i złość samą

Krzyknęła, aby przed nią wpierw nie weszła druga:

«Wszak przed króla małżonką wejść nie może sługa!»

A Krymhilda jej na to wnet odrzecze gniewnie:

«Gdybyś milczała, lepiej byłoby ci pewnie,

Ale własną cześć sama plamisz sobie pono!

Czyż może nałożnica być królewską żoną?»