Stanęła przed kościołem, z nią dziewic gromada,
Myślała: «Niech Krymhilda dalej się wygada,
Kiedy raz wymówiła to porywcze słowo,
Jeśli Zygfryd to mówił, przypłaci on głową».
Nadeszła i Krymhilda z rycerską drużyną
A Brunhilda jej rzecze: «Zatrzymaj się jeno,
Zwałaś mię nałożnicą, dajże na to dowód —
Bo w twych słowach do ciężkich zmartwień moich powód».
Krymhilda na to: «Raczej nie zatrzymuj, proszę!
Dowodem pierścień, który ot na palcu noszę,