Przyniósł go Zygfryd, kiedy pierwszy raz cię pieścił!»

Nigdy dzień takich zgryzot Brunhildzie nie wieścił.

Lecz odrzekła: «Ten pierścień ukradł ktoś przed laty

I ukrywał, żem mojej nie mogła dojść straty.

Wiem teraz, kto to zrobił i posądzać kogo».

Obie panie zawiścią rozgorzały srogą.

Ale Krymhilda rzekła: «Przecież ja nie złodziej,

Milcz lepiej, gdy o twoją cześć ci jeszcze chodzi!

Boć i pas, co go noszę dowodem jest pono,

Że nie kłamię, iż Zygfryd uczynił cię żoną».