Dano spokój tej sprawie teraz, lecz codziennie
Doradzał Gunterowi Hagen to niezmiennie —
Mawiał, iż po Zygfrydzie weźmie wielkie kraje.
Król milczał, ale z żalu serce mu się kraje.
Ucichł spisek na razie, — w turnieju wesołym
Ileż kopij strzaskano o tarcz przed kościołem
Wobec żony Zygfryda, wiodąc ją do sali.
Lecz Guntera rycerze ponuro patrzali.
Król im mówił: «Porzućcie te zawzięte złości.
Doznamy jeszcze przezeń szczęścia, czci, radości.