Że mam męża, co tak swych przyjaciół ratuje,
Jako mój Zygfryd braciom dziś na pomoc spieszy.
To mnie — rzekła królowa — raduje i cieszy.
Pomnij mój przyjacielu, kochany Hagenie,
Jam zawsze ci życzliwa i szczerze cię cenię.
Odwdzięcz się Zygfrydowi, niech on nie odpowie
Za to, iż ja Brunhildę obraziłam w mowie.
Wycierpiałam — mówiła — niemałą pokutę,
Bom od męża za karę wzięła plagi sute,
Iż wyrzekłam, co srodze królowę strapiło.