Obelgę jego ramię sowicie pomściło».

«Przecież zgoda nastąpi niedługo w tej sprawie,

Miłościwa Krymhildo, — lecz racz mi łaskawie

Powiedzieć, jaką pomoc ma mieć Zygfryd ze mnie

Chętniej niźli innemu wam się odwzajemnię».

Krymhilda na to: «Czekać mogłabym w spokoju,

Iż mu życia odebrać nikt nie zdoła w boju,

Gdyby się nie narażał czasem tak zuchwale:

Mógłby przecież być pewnym i bezpiecznym wcale64».

«Pani — rzecze jej Hagen — jeśli o to chodzi,