Więc pojechał do króla, ten dzięki poczyna:
«Bóg zapłać ci Zygfrydzie, iżeś taki skory
I spełniasz, o co proszę, chętnie każdej pory.
Wdzięcznym będę ci zawsze, jako się należy —
Wierzaj, że tobie ufam ze wszystkich najszczerzej.
Ale gdyśmy się zbyli wojennych zapasów,
Pojadę zapolować do wazgijskich lasów
Na niedźwiedzie i dziki, jakom nieraz robił».
Wszystko to wiarołomny Hagen przysposobił.
«Więc powiadomić trzeba wszystkich moich gości,