Drżę na myśl, iż cię jaka spotkać może zdrada,

Może ktoś obrażony słowem się zasiada65,

Jeden z tych, co boleśnie zaszkodzić ma władzę.

Zostań w domu, mój mężu, serdecznie ci radzę!»

Lecz on rzekł: «Toć powrócę rychło, moja droga,

A nie wiem, w kim na dworze miałbym tutaj wroga.

Z twej rodziny mnie każdy chętny i przychylny,

Jako słuszna, bom wierny był dla nich i pilny».

«Strach mnie srogi przenika, mój Zygfrydzie miły,

Miałam sen, że nad tobą dwie się zawaliły