Gdyby jeno nie knuli chytrze tajnej zdrady,
To wstydzić się nie było czego tej biesiady.
Więc rzecze dzielny Zygfryd: «Dziwny zwyczaj taki!
Niosą nam z kuchni różne wyborne przysmaki,
Lecz wina nie ma! Na nas pamiętać się godzi,
Inaczej niech kto inny na łowy wam chodzi.
By o mnie lepiej dbano, zasłużyłem snadnie!»
A król mu spoza stołu odpowiedział zdradnie:
«Czego tu braknie, będę starał się dołożyć.
Hagen zawinił, chce nas pragnieniem umorzyć!»