(Nie bierzcie tego za złe), tam gaśmy pragnienie!»
Niejednemu stąd gorzkie wynikło strapienie.
Zygfrydowi dokucza pragnienie i pali,
Więc nagli, by co rychłej od stołu powstali.
Chciał biec zaraz pod górę, pić wodę u źródła,
— Radę taką poddała mu zdrada ich podła.
Na wozach powieść mieli zwierzynę do dworu,
Którą Zygfryda ramię spolowało w boru.
Kto widział stos zdobyczy, chwalił łowca snadnie,
Lecz Hagen Zygfrydowi wiarę złamał zdradnie.